Kuchnia niemiecka zdecydowanie nie należy do moich ulubionych. Przewertowałam mnóstwo przepisów w poszukiwaniu czegoś fajnego i bardzo się rozczarowałam. Przepis, który uznałam za najciekawszy to  Kurczak po myśliwsku, pochodzi z książki „Jeden gar- wiele potraw”. Jest to moje pierwsze i napewno jedyne danie w ramach kuchni niemieckiej. Natomiast z niecierpliwością oczekuję tygodnia autriackiego.

Kurczak po myśliwsku

garść suszonych grzybów
2 łyzki oliwy
1 łyżka masła
4 udka
1 duża cebula
1 puszka pomidorów w zalewie
2/3 szklanki czerwonego wina
1 rozgnieciony czosnek
1 łyżeczka posiekanych listków rozmarynu
kilka świeżych grzybów
sól, pieprz

Suszone grzyby wypłukać, włożyć do miseczki, zalać ciepłą wodą i moczyć 20 minut. Wycisnąć nad miseczką-płyn zachować- i dość drobno posiekać. W dużym rondlu rozgrzać oliwę i masło. Na gorący tłuszcz włożyć kurczaka i obsmażyć na rumiano. Kiedy będzie już rumiany wyjąć z patelni. Na pozostałym tłuszczu podsmażyć cebulę oraz suszone grzyby. Dodać pokrojone pomidory z puszki, wlać wino i płyn w którym moczyły się grzyby. Dodać rozgnieciony czosnek i rozmaryn. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Włożyć z powrotem porcje kurczaka i zanurzyć je w sosie tak aby były równomiernie pokryte. Przykryć i dusić do miękkości. Pod koniec dodać świeże grzyby pokrojone w plasterki, wymieszać i dusić jeszcze ok. 10 min.