Mój pierwszy tort w życiu:)

Już dawno myślałam o zrobieniu tortu, ale zawsze jakoś w ostatniej chwili rezygnowałam. A że trafiła się specjalna okazja podczas weekendu majowego postanowiłam swój plan doprowadzić do końca czyli upiec tort czekoladowo-kawowy.
Wyszedł mi lekki, puszysty, niezbyt słodki. Trochę bałam się podczas nasączania, ale na szczęście nic mi się nie rozleciało-użyłam małej łyżeczki. Jestem zadowolona ze swojego debiutu i już mam zaplanowany następny tort tylko czekam na specjalną okazję:)Czyli wkrótce:)

BISZKOPT

6 jaj
1, 5 szklanki maki pszennej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
6 łyżek oleju
1 szklanka cukru (ja zawsze biorę trochę mniej)
1 cukier waniliowy
2 łyżki kakao

Białka ubić na sztywno, dodać cukier, później żółtka. W misce  wymieszać mąkę, proszek, cukier waniliowy i kakao. Dodawać powoli produkty sypkie i olej.
Wstawić do nagrzanego piekarnika.

MASA

pół litra śmietanki kremówki
1 śnieżka
galaretka cytrynowa
3-4 łyżki cukru pudru
3 łyżeczki kawy rozpuszczonej w odrobinie wody

Galaretkę rozpuścić w szklance wody. Śmietanę kremówkę ubić, dodać cukier puder oraz  śnieżkę. Pod koniec ubijania dodać kawę oraz  teżejącą galaretkę.
Biszkopt przekroić na 3 części , posmarować. Wierzch dowolnie udekorować, wstawić do lodówki na noc.