Jest tak wiele przepisów na ten włoski deser, że nie mogłam się zdecydować, chociaż oczywiście wszystkie są podobne. Tiramisu ma tak konkretny smak, że jeśli ktoś nie przepada za kawowym aromatem połączonym z migdałowym smakiem amaretto, napewno się nie zachwyci. Natomiast miłośnicy tych klimatów będą wniebowzięci:)

5 jajek rozdzielonych
170 g bardzo miałkiego cukru
300 g serka mascarpone
250 ml zimnej mocnej kawy
3 łyżki amaretto
36 paluszków biszkoptowych
80 g gorzkiej czekolady, drobno utartej

Ubić żółtka z cukrem, aż cukier się rozpuści, a masa będzie lekka, puszysta i zostawi ślad nitki, gdy spadnie z trzepaczki. Dodać mascarpone i ubjać, aż masa będzie gładka.
Ubić białka, najlepiej ręcznie, na sztywna pianę. Wymieszać z masą z mascarpone i żółtek.
Wlać kawę do płytkiego naczynia i dodać amaretto. Zanurzać biszkopty w płynie, tyle, żeby starczyło na zakrycie nimi dna kwadratowego naczynia o długości boku 25 cm. Biszkopty powinny być dość mocno nasączone, ale nie tak, aby się łamały. Ułożyć biszkopty ciasną warstwą, jeden obok drugiego na dnie naczynia.
Posmarować biszkopty połową masy z mascarpone. Dodać następną warstwę nasączonych biszkoptów i jeszcze jedną warstwę masy, ładnie wyrównać. Posypać równomiernie startą czekoladą. Prawdziwy smak tiramisu wydobędzie się wtedy, kiedy będzie zrobione kilka godzin, albo nawet poprzedniego dnia.Tiramisu można również posypać kakao zamiast czekoladą.

Przepis pochodzi z książki Szczypta smaku…Włochy.