„Tak jak ludzie, i knedle mogą być bardzo różne. Jeden będzie chował całą swą słodycz w miękkiej knedlowej głębi, dodatkowo kryjąc się pod warstwą bułeczki z masełkiem, inny pokaże ją od razu całemu światu, spływając słodkim sosem.”
Tak filozoficzny wstęp na temat knedli musiał zachęcić mnie do wykorzystania tego przepisu. Zdecydowałam się na wersję „introwertyczną”(jeśli jest takie słowo wogóle:)
Przepis i cytat pochodzą z Kuchni nr 10/2008.

1 kg ziemniaków
sól
20 dag mąki
1 jajko
10 dag wiórków kokosowych
50 dag śliwek
2 żółtka
5 dag orzechów laskowych
bułka tarta i masło do polania

Ziemniaki obrać, wypłukać i gotować. Ugotowane i wystudzone zmielić w maszynce lub przepuścić przez praskę. Dodac mąkę, jajko oraz wiórki kokosowe. Doprawić delikatnie solą i zagnieść szybko ciasto.
Owoce umyć, usunąć pestki, miąższ pokroić w paseczki i zmieszać z żółtkami oraz startymi orzechami.
Ciasto podzielić na części, uformować wałek o średnicy 15 mm. Kroić na kawałki, spłaszczać, na każdy z nich nałożyć nadzienie, oblepić je ciastem i formować kule.
Knedle gotować we wrzącej, posolonej wodzie, mieszając. Wyjąć i polać zrumienioną bułką tartą wymieszaną z roztopionym masłem. Podawać gorące. 

Przepis bierze udział w akcji